Bad copy – tego unikaj na Twojej stronie www. Cz. 2

Przeanalizowaliśmy już kilka tysięcy stron w audycie semantycznym i to, co spotkaliśmy… ech. Szkoda mówić. Albo nie – TRZEBA mówić. Trzeba, żeby internet stał się lepszym miejscem. Dla Państwa. Dla Ciebie. A może dla Was? No właśnie…

1Jesteście Państwo na naszej stronie…

Koszmar zarówno polonisty, jak i marketera. Polonisty – bo powie, że jedyną słuszna forma to: „są Państwo”. Marketera, bo zwróci uwagę, że w tym wypadku następuje pomieszanie dwóch form komunikacji – komunikacji „z dystansem i szacunkiem”, wyrażonej słowem „Państwo” oraz komunikacji swobodnej i bezpośredniej, tj. po prostu w drugiej osobie liczby mnogiej, per „Wy” – „Wy jesteście”.

W spójnej komunikacji trzeba się zdecydować. Albo „Wy”, albo „Państwo”, natomiast moim zdaniem większości wypadków żadna z tych form nie jest dobrym wyborem dla tworzącego tekst na stronę www.

Dzieje się tak, ponieważ w 99% wypadków, po drugiej stronie ekranu znajduje się JEDEN odbiorca. Nawet, kiedy stronę internetową będzie oglądać wiele osób – to zalecaną formą jest zwracanie się do TEJ JEDNEJ KONKRETNEJ OSOBY. Tak, do Ciebie w tej chwili mówię!

Na niedawnym wydarzeniu Marketing Progress 2015 we Wrocławiu odbyła się krótka, acz ciekawa dyskusja z osobą, którą można śmiało uznać na autorytet w dziedzinie copywritingu – Joanną Wryczą-Bekier. Podobnie jak ja, jest zdania, że przyjęta już dawno w języku angielskim bezpośrednia forma jest najlepszym, co możesz zrobić w internecie. I tego radzę Ci się trzymać w ramach treści na Twojej stronie www, chyba, że masz wyjątkową grupę docelową, która uzasadniałaby inne podejście.

Wyobraź sobie, że ekran to okno, a po drugiej stronie tego okna – siedzi żywy człowiek. Pomyśl o tym, ile ma lat, jakiej jest płci, czym się zajmuje… i tekstami na stronie zacznij do niego mówić tak, jakby był Twoim znajomym.

2Jak to poprawić?